sobota, 16 maja 2015

PORÓWNANIE PĘDZLA MAC 217 DO HAKURO H79, ZOEVA 227 I GLAMBRUSH O3

Pędzel MAC 217 mogę nazwać jako klasyk wśród pędzli do oczu. Czy warto wydawać na niego tyle (105zł) pieniędzy? Porównam go do podobnych modeli pędzli innych marek.

W swojej kolekcji znalazłam 3 podobne egzemplarze pędzli, prawdopodobnie wzorowane na MACu. Omówię je po kolei. 


 MAC 217 vs HAKURO H79


Jako pierwszy przyszedł mi na myśl pędzel Hakuro. Zanim na rynku nie pojawiła się Zoeva, ten model był często przypisywany jako zamiennik MAC. Hakuro kosztuje ok. 19zł. Ja na pewno nie nazwałabym go zamiennikiem, bo to jednak inne pędzle. W Hakuro włosie jest krótsze, bardziej zbite, łatwo o zrobienie sobie nim plam. Dodatkowo zwęża się ku górze, po środku włosia jest najwięcej. MAC na całej długości włosia ma te samą grubość, jest smuklejszy. Hakuro sprawdzi się przy nakładaniu cienia a całą ruchomą powiekę, gdy zależy nam na delikatnym pokryciu oka. W załamanie powieki u mnie kompletnie się nie sprawdza, jest za sztywny.


 MAC 217 vs GLAMBRUSH O3


GlamBrush kosztuje 18zł, czyli podobnie jak Hakuro. Jakbym miała wybierać między Hakuro a Glam, zdecydowanie wybrałabym GlamBrush. Jest on bardzo zbliżony budową włosia do MAC, choć jest szerszy i troszkę grubszy. Mi osobiście to bardzo odpowiada, bo MAC jest dla mnie czasem zbyt wąski. Glam tworzy ładną chmurkę i równomiernie rozprowadza cień. 


 MAC 217 vs ZOEVA 227

Ostatnio najczęściej spotykanie porównanie pędzli. Koszt Zoevy to ok. 32 zł. Są to najbardziej podobne do siebie egzemplarze z dzisiejszego posta. Szczerze mówiąc, wolę pędzel Zoevy. Jest między nimi mini, mini różnica. Czubek Zoevy jest ścięty bardziej na równo, a MAC jest mocniej wyostrzony. I jeszcze Zoeva po bokach jest bardziej opływowa, gdzie MAC raczej prostokątny. Takie małe szczegóły, ale zmieniają pracę pędzla. Zoeva tworzy ładniejszą chmurkę, roztarcie cienia jest prostsze a i włosie milsze w dotyku. MAC po ok. roku (może nawet szybciej) stał się szorstki, co jak za taką cenę jest dla mnie nie do pomyślenia. 





Pamiętam jak bardzo pragnęłam pędzel MAC i praktycznie od samego początku miałam wobec niego mieszane uczucia. Niby był ok, ale jakoś wielkiej miłości do niego nie poczułam. Na pewno nie kupiłabym go ponownie, bo jak dla mnie nie jest wart swojej ceny. 

Do następnego! :)

8 komentarzy:

  1. Wiele złego słyszałam o GlamBrush jeszcze wcześniej byłam na te pędzle bardzo pozytywnie nastawiona i planowałam kupić parę, ale w chwili obecnej jestem zrażona i chyba to nie dla mnie;]

    OdpowiedzUsuń
  2. Zoeva jednak tutaj rządzi :) poważnie zastanawiam się nad inwestycją w cały set tych pędzli :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo przydatny post, posiadam jeden pędzel GlamBrush i wiem że to nie ostatni i na pewno zakupie sobie wlaśnie ten o3 :*

    igaablogs.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam do czynienia z pędzlami MAC poza momentem, kiedy miałam tam robiony makijaż, ale raczej nie wydałabym tyle kasy. Hakuro i Glam Brush bardzo lubię, stanowią większość moich zbiorów pędzlowych ;) Natomiast na Zoevę cały czas się czaję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam Zoevę i Hakuro, i wolę Zoevę :) Chociaż Hakuro też nie jest zły.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam Hakuro i całkowicie potwierdzam Twoja opinie. Fajnie sie nim nakłada cień na cała powiekę, ale do załamania wole inne.

    OdpowiedzUsuń
  7. Super post ,posiadam kilka z mac i nie polecam ,szkoda pieniazkow!Niestety reklamowalam mac 217 co najmniej 3 krotnie :( a makijaz wykonuje okazjonalnie...

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajne porównanie :) A miałaś może pędzel 06 M Brush? Ciekawi mnie jaki jest faktycznie w porównaniu do wyżej opisywanych

    OdpowiedzUsuń