środa, 27 maja 2015

TUSZ MAYBELLINE LASH SENSATIONAL

Dziś omówię tusz do rzęs Maybelline, który jest dosyć nowym produktem na rynku. Ciekawe mojej opinii? Zapraszam dalej ;)




Mamy silikonową szczoteczkę, która jest dobrze wyprofilowana, ponieważ można dotrzeć do każdej rzęsy. Wygodna w użytkowaniu. Ja raczej jestem fanką naturalnych szczoteczek, choć zaczynam się przekonywać do tych silikonowych. Oczywiście na początku tusz być dość mokry, ale nie aż tak, że nie dało się go używać. 
U góry możecie zobaczyć zdjęcia, jak tusz wygląda na rzęsach po 2 tygodniach od otwarcia. Jest ok, ale mógłby lepiej rozdzielać rzęsy, można sobie posklejać rzęsy. Na dole macie zdjęcie po miesiącu od otwarcia i coraz ładniej podkreśla rzęsy. Są bardziej rozdzielone, równomiernie pokryte tuszem. Jak najbardziej na plus.

Jednak jeśli miałabym wybierać między tym tuszem a L'Oreal volume milion lashes <KLIK>, to wybrałabym L'Oreal. U niego efekt "wow" jest od pierwszego użycia i nadal się nim zachwycam. Ale wracając do Maybelline, to ten tusz równie ciężko zmyć, jak VML, co jest dla mnie minusem, bo właśnie ten fakt mnie trochę irytuje w L'Oreal, bo wydłuża mi to proces demakijażu. Gdyby ten z Maybelline był łatwo zmywalny, jak normalne tusze do rzęs, to byłby moim drugim na równi ulubieńcem z Volume milion lashes. 

Używałyście go? Macie go? Jakie jest Wasze zdanie?

Do następnego! :)

9 komentarzy:

  1. Kocham ten tusz, ja też o nim zrobiłam recenzję. Bardzo dobrze sprawuje się na moich rzęsach, nie sądziłam, że kiedykolwiek jakikolwiek tusz będzie tak dobrze działał :)

    OdpowiedzUsuń
  2. kupiłam na promocji w Rossmannie, ale po dwóch użyciach odsprzedałam go. mi okropnie sklejał rzęsy u nasady a siostra cioteczna go chwal. pierwszy tusz od niepamiętnych czasów, który mi nie podpasował

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja się boję używać Maybelline, bo mnie te produkty uczulały kiedyś... Zatem nie sądzę, że ten tusz się sprawdzi przy wrażliwych oczach i np. soczewkach kontaktowych...

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze go nie miałam, ale tyle o nim słychać :p

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę przyznać, że efekt fajny.. ;))

    OdpowiedzUsuń
  6. Również nie przepadam za sylikonowymi szczoteczkami, no ale może kiedyś się do nich przekonam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja posiadam ten tusz od dwóch tygodni, jak narazie nie jestem nim zachwycona, ale cierpliwie czekam aż przestanie być aż tak mokry :p

    shadesofblondie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczne rzęsy i rewelacyjny efekt. Wkrótce zapraszam na moją opinię tuszu. Zostaję u Ciebie i zapaszam do mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczne rzęsy i rewelacyjny efekt. Wkrótce zapraszam na moją opinię tuszu. Zostaję u Ciebie i zapaszam do mnie:)

    OdpowiedzUsuń